Lip 23 2015
upadek autorytetów

Potrzeba autorytetów

Wiadomo nie od dziś, że potrzeba autorytetów jest nieodłącznym elementem życia człowieka. Ten autorytet to subiektywny ideał, do którego sukcesywnie dąży każda jednostka. Piszę subiektywny, bowiem jest on kreowany, przez różnych ludzi, którzy inaczej wartościują i rozumieją to pojęcie. Autorytet często ulega zmianie, ewoluuje, bądź jest zastępowany lepszym. Może być chwilową fascynacją bądź długotrwałym bodźcem prowadzącym do działań pozytywnych bądź negatywnych. Trzeba bowiem pamiętać, że to pojęcie należy rozpatrywać w dwojaki sposób.

Autorytety w historycznym ujęciu kształtowały się bardzo burzliwie. Przykładami pierwszych i niepodważalnych wielkich osobowości, które pociągnęły za sobą rzesze ludzi byli: Sokrates, Budda, Konfucjusz, Jezus. Na przełomie XX/XXI w. możemy wyodrębnić jeden globalny autorytet – Jan Paweł II. Rodzi się zatem pytanie czy w dzisiejszych czasach możemy mówić o autorytetach tak wielkiej rangi i powagi? Czy też dominuje tendencja wyłaniania się autorytetu z indywidualnych potrzeb.

Rodzaje autorytetów

Często pojawienie się nowego autorytetu wyłowionego przez społeczeństwo powodowało upadek drugiego. Taką sytuację najlepiej można było zaobserwować, w średniowiecznej Europie gdzie powstanie nowej religii zniszczyło prawie cały antyczny świat. Czy współczesność posiada autorytet na skalę globalną? Czy społeczeństwa poszukują głównego dla siebie „przewodnika”?

Gdy mówimy o autorytetach zindywidualizowanych, to za ich upadek odpowiadamy przed samym sobą, niszczymy swoje dotychczasowe wartości i budujemy nowe, a ponieważ zależy to tylko i wyłącznie od nas, szafujemy nimi jak chcemy. Nie mniej jednak nie ponosimy wielkiej straty gdyż dotychczasowego autorytetu pozbędziemy się dopiero wtedy gdy mamy jakiś zastępnik. Natomiast być może przyjdzie taki moment, w którym uznamy, iż odnaleźliśmy naszego „przewodnika” nie pozbędziemy się go szybko, tylko będziemy przy nim tkwić i próbować mu dorównać. Łatwiej znaleźć jest odnośnik dla siebie samego, niż dla społeczeństwa, które jest rozdarte.

(…)stale obniża się pozycja głównych autorytetów publicznych w Polsce , zarówno instytucjonalnych jaki i osobowych, politycznych i moralnych ) – odrzuca się je zatem i poddaje krytyce. Ale jednocześnie – próbuje je odnaleźć i odbudować , wiedzioną osobliwą tęsknotą , szczególnym „głodem” wartości. Ten paradoks widoczny jest zwłaszcza w pokoleniu najmłodszym, tak bulwersującym niekiedy swoimi skrajnymi i emocjonalnymi postawami (…), obraca się ostatecznie w naiwne pożądanie autorytetu „silnego człowieka (…), a świat dorosłych pozostaje zupełnie bezradny wobec tego paradoksalnego rozdarcia. Nie może być jednak inaczej, skoro i on jest rozdwojony .(…)”1

W powyższych rozważaniach starałam się udowodnić, iż współczesny trend kreowania na autorytet przypadkowych bądź nie przypadkowych jednostek, otwiera społeczeństwu przysłowiową „deskę ratunku”. Każdy bowiem poszukuje w swej egzystencji czegoś czego może się „chwycić”. Poszukuje autorytetów w różnych dziedzinach życia. A zatem każdy może być autorytetem, tylko szkopuł w tym by być nim naprawdę. W dziedzinie, której poświęcam swą pracę takim autorytetem powinien być instruktor narciarstwa.

Upadek autorytetów

Problemem jest upadek autorytetów u dzieci i młodzieży, widoczny i odczuwalny głównie w pracy  wychowawców, trenerów, instruktorów. Obserwacje są przykre gdy przyglądniemy się współczesnej młodzieży i porównamy ją z młodzieżą minionych lat. Nie można jednak mówić,że ówcześni są  gorsi, ale na pewno są ubożsi w wartości cdn….

1 Mikołejko A, Poza autorytetem? Społeczeństwo polskie w sytuacji anomii, wyd. KeyTex, Warszawa 1991, s 12-13