Wrz 28 2015
Stanisław Barabasz

Kiedyś nauczanie narciarstwa wyglądało zupełnie inaczej. Dzieci nie miały tak doskonałego sprzętu, jakim dysponujmy w dzisiejszych czasach. Stoki były nieprzygotowane, wyciągów nie było, a mimo to sport ten sprawiał wiele frajdy i radości.

Różnice w narciarstwie na przestrzeni lat

„(…) Pierwsze narty znalezione na strychu: jakieś stare, wykoślawione, oczywiście drewniane z dziwnymi paskowo-sprężynowymi zapięciami. To nic, że co rusz spadały i rozjeżdżały się na wszystkie strony świata, ale jaką radością było stanąć na nich i szusować z najmniejszej nawet górki.” pisze w swej książce pt. A to narty właśnie Szymon Krasicki. 1

Dzieci dziedziczyły narty po rodzicach, dziadkach czy też starszym rodzeństwie. Niejednokrotnie były one za długie i dziś powiedzielibyśmy, że na takich nartach „nie da się jeździć”. Tymczasem w nie tak odległych czasach, zjeżdżano na zwykłych drewnianych deskach, co sprawiało ogrom radości. Obecnie większość dzieci dostaje nowe, najdroższe, zawodnicze narty, często niedostosowane do ich wieku, umiejętności i na takich uczą się jeździć. Rozpoczynające swą przygodę z nartami zbyt wcześnie, nieświadome tego sportu szybko się nim nudzą. Zapomina się o radości, zabawie śniegiem, zamiłowaniem do tej wyjątkowej aktywności fizycznej. Sprowadza się ją do nudnych, powtarzających się ćwiczeń. To niesamowite, że jeszcze nie tak dawno, dzieci same serwisowały narty (smarowały, ostrzyły krawędzie, konserwowały osprzęt). Teraz wystarczy wyeksploatowany sprzęt odnieść do serwisu. Producenci nart prześcigają się w tworzeniu szybkiego sprzętu przystosowanego do wykonywania ciętych skrętów w poprzek stoku, zaś stoki narciarskie, szczególnie te w Polsce, wydają się być nie przystosowane do tej nowej technologii. To przygnębiające, jak wielu ludzi używa bardzo drogiego, zawodniczego sprzętu tylko po to, by pokazać swój status majątkowy. Niestety moda ta zaczyna dotyczyć również dzieci. O tym jak dzieci utożsamiają się z marką i produktem wykazały badania, które zostały przedstawione w niniejszym opracowaniu.

Infrastruktura narciarska

„Gdy całą grupą podchodziliśmy od dołu przecinką, początkowo było głośno i gwarnie. W miarę zbliżania się do tego górnego progu towarzystwo cichło, i to wcale nie z powodu zmęczenia. W tamtych latach mogliśmy i dziesięć razy wejść tak wysoko, wbiec bez większej zadyszki i na czubek Regla. Szybsze pulsowanie w skroniach powodowała myśl, że zaraz trzeba będzie stanąć na tym progu odepchnąć się kijami, skulić nad nartami i zjechać w dół(…).” 2

Jakiż inny świat zaprezentował autor w swej książce, cytowanej powyżej. Kto w XXI wieku chciałby gdziekolwiek podchodzić z nartami? Jakie dziecko? Teraz każdy dłuższy spacer kwalifikuje się do „przemęczania dzieci”, co dopiero spacer z nartami? Nielubiane centra narciarskie to takie, w których nie ma parkingów pod samą stacją wyciągu i trzeba nosić narty. Teraz każde najkrótsze podejście sprawia kłopot. Podejść już nie traktuje się w kategoriach sukcesu, zaś o osobach, które gdzieś podchodzą mówi się, że „ nie stać ich na wyciągi.” Fantastyczną alternatywą dla narciarstwa określanego już przez Oppenheima jako „boiskowe”, jest ski touring, pozwalający osiągnąć szczyt lub przełęcz o własnych siłach, podchodząc i będąc stale w bardzo bliskim, wręcz intymnym kontakcie z przyrodą, otoczeniem „Jazda terenowa różni się zasadniczo od boiskowej właśnie różnorodnością nawarstwień śnieżnych, zdolnych przemienić dziecinny zjazd w ciężka przeprawę. W zimie, więc nie ma dróg łatwych i trudnych.”3
Jest droga, na której przydarzyć się może wszystko. Pozwala to na sukces osiągnięcia szczytu, a potem zjazdu z często dziewiczych terenów. Teraz problem sprawiają wyciągi talerzykowe, czy też kilofy, niegdyś szczyt techniki, obecnie niewygoda. Wymaga się od centrów sportowych kanap, najlepiej z podgrzewanymi siedzeniami i osłonką od wiatru.

Narciarza, który podchodzi na nartach do góry nie zrozumie ten, który nigdy tego nie spróbował. Dlaczego dzieciom tak rzadko pokazuje się alternatywne formy spędzania czasu wolnego na nartach? Wydaje się, że w dawnych czasach narciarstwo dawało więcej radości i poczucia sukcesu płynącego z wysiłku, nie zaś jak obecnie z prędkości i wygody. Narciarze odczuwali dumę, gdy wyszli i gdy zjechali w bardzo trudnym nieprzygotowanym terenie.

Takie prawdziwe narciarskie sceny pięknie opisuje Szymon Krasicki ujmując w sposób doskonały sedno przestrzeni, przyrody, radości i samorealizacji.

Zjazdy

„(…) Gdy po kilkudziesięciu metrach takiego szusu już świszczało w uszach, gdy uciekający las tworzył zwartą , zieloną ścianę, a załzawione oczy widziały w dole zbliżający się biały skrawek polany, wtedy rosła radość, że się odważyłem i ruszyłem, że jadę. (…)trzeba było jeszcze zrobić nartami zgrabny skręt, zatrzymać się i zawołać: Jechać! To głośne „jechać” oznaczało radość i dumę z pokonania tego czegoś, co w człowieku gdzieś siedzi i raptem wypełza , mówiąc: nie jedź, zatrzymaj się, nie rób tego! Oznaczało także dobre zakończenie całego szusu. Że nie było wywrotki narty są całe, a na trasie nie ma żadnej dziury i następny może rusza.”4Zauważmy ile emocji zawiera powyższy opis. Czytelnik jest w stanie wczuć się w tę scenę, poczuć świst w uszach i powiew wiatru na twarzy. Zauważmy, że dzieci (ponieważ autor, który wspomina te chwile był wówczas dzieckiem), nie miały ani kasku, ani gogli, a mimo to ten nasycony radością, dumą i miłością do nart tekst obrazuje jakie znaczenie miało dla nich narciarstwo. Było pasją, formą sprawdzenia siebie i pokonywania barier. oczywiście należy cieszyć się z obowiązku jazdy w kaskach w dzisiejszych czasach, ale czemu w tych kaskach nie wolno wyruszyć gdzieś dalej poza trasę?

Taki wyjazd nazywa się szumnie jazdą ekstremalną a czymże różni się ta jazda poza trasą, od tej zaprezentowanej w opisie powyżej, nazywanym wówczas normlanym narciarstwem? Czemu zakazało się człowiekowi jeździć tam gdzie warunki są trudniejsze niż, na przygotowanej trasie? Ileż uczyło takie narciarstwo. Obycia ze śniegiem, z zagrożeniami, uczyło podejmowania decyzji „wyruszam” czy „nie wyruszam. Ryzyko było zawsze, jednak zastanówmy się, czy na polskich stokach ryzyko urazu, wypadku nie jest przypadkiem większe niż poza wytyczoną i przeludnioną trasą. Czy nie byłoby bezpieczniej wyjechać z dzieckiem, które już potrafi jeździć na nartach poza trasę i pokazać mu radość, jaką prezentuje w swoim felietonie Piasecki?

Jak bawić się w zimie „Gdym stawiał pierwsze kroki na łyżwach śniegowych, największą dla mnie było rozkoszą mknąć szybko po dziewiczej powierzchni białego puchu, nie tkniętego, jak okiem sięgnąć, stopą ludzką.”6

Zawody narciarskie

„(…) Slalom7 początkowo był mniej lubiany. Nie mieliśmy żadnego zegarka mierzącego czas. Nie mogąc porównać naszych czasów, nie wiedzieliśmy, kto jest lepszy, a kto gorszy. Stopera nikt z nas wtedy nie widział. Sama tylko jazda między bramkami szybko się nudziła. Próby jazdy stylowej : kto pojedzie ładniej , bliżej bramek lub płynniej powodowały tylko swary.”8

Do dziś ocena stylu jazdy powinna pozostać subiektywna. Każde dziecko porusza się na nartach inaczej, ma inną plastykę ruchu, najważniejsze jest to by nauczyć prawidłowego ułożenia ciała, ale nigdy nie wolno oceniać w kategoriach jeździsz ładniej bądź brzydziej. Jazda na czas podoba się dzieciom, ponieważ lubią współzawodnictwo i zawsze jeśli organizowane są zawody, nawet takie dla zabawy, należy traktować je tak poważnie jak robią to dzieci, aby nie wolno oceniać dzieci oceną na tzw. „oko”. Zdecydowanie lepiej oceniać dzieci indywidualnie, każde pod innym kątem, bo każde dziecko robi inne błędy. Dzieci tak jak również wspomniał autor bardzo szybko nużą się jazdą między bramkami, a to dlatego, że ich uwaga jest krótkotrwała. Dziecko lubi zmiany i ich oczekuje. Stoper zwiększy atrakcyjność zajęć, ale nie zastąpi kreatywności i pomysłowości pedagoga.

Trenerzy, instruktorzy narciarstwa

Bardzo często dorośli tłumią w dzieciach ich potrzeby, zwłaszcza te ruchowe. Rodzice, aby mieć spokój i ciszę dają dziecku PSP10, zamiast zaproponować mu wyjście na rolki, rower czy też do parku by aktywnie spędzić z nim czas.

Wg. raportu badań HBSC 2010, które cod 1992r. cyklicznie co 4 lata wykonuje Instytut Matki i dziecka11, wynika, że już 18, 3% dzieci w wieku 11-12 lat nadwagę, a 3,4% jest otyłych. W przedziale wiekowym 13-14, 15% ma nadwagę, a 3,4% jest otyłych. W wieku 15-16 lat 11,6% ma nadwagę , a 2,7% otyłość. Problem nadwagi i otyłości dotyczy chłopców i dziewczynek. Odsetek polskich dzieci w wieku 7-18 lat mających problem z nadmierną masą ciała w 2010r. wyniosło 20%.

Wysoce niezadowalający jest również poziom aktywności fizycznej i sprawności ruchowej dzieci i młodzieży. Wyniki badań przeprowadzanych w Polsce w ciągu ostatnich 20 lat potwierdziły spadek uczestnictwa młodzieży w pozaszkolnej aktywności fizycznej, wzrastający wraz z wiekiem.12

Aktualne dane GUS wykazują, że tylko 30% uczniów ze szkół podstawowych uprawia aktywność fizyczną rekreacyjnie minimum raz w tygodniu przez godzinę lub więcej.13

„W badaniach ogólnopolskiej próby młodzieży w wieku 11-15 lat stwierdzono, że 65% uczniów nie osiąga zalecanej dawki poziomu aktywności fizycznej oraz, że u obu płci aktywność fizyczna zmniejsza się ze wzrostem wieku.” 14

Uczniowie coraz częściej są zwalniani z lekcji WF-u. W raporcie z województwa małopolskiego przedstawiono, że w roku szkolnym, pierwszym półroczu 2005/2006, ze zwolnień z lekcji WF korzystało aż 36% dziewcząt i 24% chłopców.15

Przewęda zauważa, że w rezultacie od początku lat dziewięćdziesiątych obserwuje się wśród polskich dzieci systematyczne obniżanie wyników we wszystkich niemal próbach Międzynarodowego Testu Sprawności Fizycznej dla młodzieży.

Zatrważające wyniki badań obrazują z jak dużym problemem styka się współczesna cywilizacja. Znudzone zajęciami ruchowymi dzieci unikają ich natomiast trenerzy i instruktorzy zapominają o rozmaitości literatury zawierającej pomysły na gry i zabawy ruchowe, zachęcające do aktywności fizycznej. Nie pamiętają również, że do pracy z dziećmi potrzebna jest kreatywność. Ich praca sprowadza się do zbiórki i ustawienia slalomu. Dzieciom nudzą się powtarzalne zajęcia sportowe. Mało jest instruktorów, którzy potrafią wytworzyć sportową atmosferę. Gdzie są nauczyciele wychowania fizycznego, którzy potrafili tak poprowadzić zajęcia, że żadne dziecko się nie nudziło, a wręcz przeciwnie nie mogło się doczekać kolejnych zajęć. W kilku pozycjach pojawia się postać Mieczysława Galicy jako wzoru profesora, który powodował to, że dzieci garnęły się wręcz do narciarstwa. Kiedyś sport nie był przykrym obowiązkiem, tylko wyśmienitą zabawą. Prawda jest też taka, że współczesne czasy proponują różne inne alternatywne zajęcia. Dla dzieci z ubiegłych stuleci sport był jedną z niewielu dostępnych atrakcji i być może to właśnie w tym tkwi sedno. Narciarstwo nie wiązało się z gigantycznymi wręcz kosztami i każdy mający dwie deski mógł iść na stok i szusować w dół. Dzieci spędzały całe dnie na polu z rówieśnikami, ciesząc się każdą chwilą na nartach.

Dziecko na treningu było szanowane i nie traktowane jako obiekt do zarabiania pieniędzy, tylko jako osoba, która chce się bawić, czegoś nauczyć, a przede wszystkim aktywnie i miło spędzić czas. Czy w dzisiejszym skomercjalizowanym sporcie jest jeszcze miejsce na przygodę?

1 S. Krasicki, A to nary właśnie, Fall, Kraków, 2006, s. 11.

2 S. Krasicki, A to nary właśnie…, op. cit., s.46.

3 J. Oppenheim, www.ski-ho.pl/ski_movies.htm‎, data odczytu: 14.06.2013
4 S. Krasicki, A to nary właśnie…, op. cit., s.37

5 Źródło: Dziewczynka na nartach na zaśnieżonej drodze w Zakopanem, 1920 – 1935. http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/123982/afdca7fe6bf2941ec6fd282310502ecd/ data odczytu 16.07.2013
6 E. Piasecki, Jak bawić się w zimie., „Przegląd Zakopiański”1900, nr 48.

7 Slalom – Nazwa slalom pochodzi z Norwegii sama nazwa powstała z połączenia dwóch słów slad i laam co oznacza mniej więcej skośny ślad.
8E. Piasecki, Jak bawić się w zimie… op. cit., s.12.

9 Źródło strony: http://fanka-skokow.blog.onet.pl/2007/05/02/a-moze-zajrzymy-do-sasiada/, Data odczytu: 16.07.2013

10 PSP – play station portable – rodzaj gry

11Raport Instytutu Matki i Dziecka, Problem nadwagi i otyłości w Polsce wśród dzieci, http://www.gis.gov.pl/ckfinder/userfiles/files/Nadwaga%20i%20oty%C5%82o%C5%9B%C4%87%20dzieci%20i%20m%C5%82odzie%C5%BC%20dane.pdf, data odczytu: 12.06.2013

12 J. Charzewska, Zasady prawidłowego żywienia dzieci i młodzieży, oraz wskazówki dotyczące zdrowego, stylu życia http://wiemcojem.um.warszawa.pl/files/zasady_zywienia.pdf, data odczytu: 12.06.2013

13 Raport GUS, Stan zdrowia ludności 2004, http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/stan_zdrowia_2004.pdf, data odczytu: 12.06.2013

14 Autor nieznany, Aktywność fizyczna dzieci i młodzieży, http://www.enhis.pl/index.php/main/index/2-1-2-6/Aktywnosc_fizyczna_dzieci_i_mlodziezy.html, data odczytu: 15/06.2013

15 M. Maziarz, Nadzór kuratora oświaty nad organizacją i realizacją kształcenia dzieci i młodzieży należących do mniejszości narodowych, www.interklasa.pl/portal/dokumenty/r_mowa/strony…/raport/raport.doc, data odczytu: 16.06.2013

Comment

  1. Jak narty cieszyły – Inter Club

  2. Odds napisał(a):

    I have bookmarked interclub.com.pl it’s awesome

Comments are closed.